TWÓRCA

( 21.12.2004)






( Cmolas 21

Co jest wyznacznikiem tego, kim jesteśmy? Może to gdzie żyjemy, może to, z kim żyjemy, może to co jemy? Być może rzeczywiście jesteśmy tacy, jakimi jesteśmy udając przed innymi, a to co robimy gdy nas nikt nie widzi jest odzwierciedleniem tego, jakimi chcielibyśmy być. Być może powinniśmy rozważać to, co inni myślą o nas, bo w końcu łatwiej jest udawać przed sobą samym. Skąd się bierze niska samoocena? Może sami sobie ja wymyślamy, być może uważamy, że gdy wszystkie nasze kompleksy byłby rzeczywistością to żyłoby nam się łatwiej wśród ludzi.


- Mamo…- zaczepił Andrzej nakładając następna brukselkę na łyżkę, a następnie zrobił krótka przerwę, aby pogryźć i przełknąć.

- Mamo, dlaczego akurat dwa dodać trzy musi być pięć?

Mama, która również jadła zupę zadziwiła się skąd takie pytanie u siedmiolatka, w końcu umiał on już liczyć od jakiegoś czasu. Z troski o jego rozwój zaczęła mu tłumaczyć ilustrując przykład dodawania przesuwając brukselki na swoim talerzu.

- Widzisz, biorę dwie brukselki, o teraz dokładam trzy i razem mam piec…

- Ale nie o to mi chodzi.

Mama nie wiedziała co powiedzieć.

- Chodzi o to, że czasami lepiej pasuje do tego inny winnik, jest po prostu lepszy…

- W dodawać nie może być różnych rozwiązań…

- Nie tylko w dodawaniu, ogólnie we wszystkim. Czasami po prostu coś jest, ale bardziej pasuje, żeby było inaczej…

- Nie rozumiem o co ci chodzi – odpowiedziała nawet nie ukrywając, ze nie interesują ja brednie o jakich mówi jej syn. Ale on nie mówił bredni. Czasami naprawdę dwa plus trzy powinno się równać dwa lub trzy albo sześć, nawet dwanaście. Jeszcze tego samego dnia, wieczorem Andrzej poszedł spać. Ale to nie oznacza, że spał. On myślał, nawet chyba przez sen, ale myślał. Myślał o wypełnieniu się dni odczuciami zupełnie pasującymi. Być może kiedyś uda mu się wymyślić świat pasujący, a później zacznie go tworzyć.


***


Ludzie wielcy najczęściej byli samotnikami, ale rewolucjonistami byli tylko Ci, którzy nie chcieli być samotni. Czy poglądy ludzkie mogą być uzasadnione jeśli ich właściciel nie dzieli się nimi z innymi?


***


Poszedł do szkoły następnego ranka, a ludzie wokół go nie rozumieli.

Siedział sam, ale opowiadał o tym co myśli wszystkim , którzy chcieli tego słuchać. Nie było takich osób wiele, a nawet gdy się taka trafiła, to nie posiedziała z Andrzejem zbyt długo… wszystkim wydawał się on taki dziwny.. być może był dziwny. Wydawał się być chory.. może był chory. Wydawał się być zbyt twórczy, lecz za mało logiczny… być może był zbyt twórczy a za mało logiczny. Tak naprawdę wydawał się nie być… być może tak naprawdę go nie było w świecie, w którym musiał żyć z innymi… być może już zaczął   t w o r z y ć …